FREESTYLE.pl: logo [F -ka] FREESTYLE.pl: logo

Tu jesteś: FREESTYLE.pl >  Music >  Wywiady >  Przyjaciele muzyki - The Phantoms

Wywiady

Przyjaciele muzyki - The Phantoms

Od:
alik 
Data:
26 lipca 2012, 18:09
Ocena:
Ocena 5.00
Wczoraj miałem zaszczyt rozmawiać z młodymi twórcami z zespołu The Phantoms

Na spotkanie umówiłem się z Jakubem, Stanisławem i Grzegorzem.

25 lipca – Plac Zbawiciela/Plan B, południe.

Alik: Trochę się Was boje. Reprezentujecie inne pokolenie.

To po pierwsze. Po drugie gracie świetną muzykę i po trzecie od momentu, w którym wymyśliliśmy sobie Was na urodziny portalu, okazało się, że możecie grać, i zaczęliśmy promować wydarzenie w klubie „Na Lato” z informacją, że zagra The Phantoms, rozpoczęła się lawina pytań.

Naprawdę zagrają? Dawno nie byłam na ich koncercie, będzie The Phantoms?

Zaskoczyło mnie to, często koncertujecie? Raz na miesiąc?

Jakub: Zdarzało nam się grać 4 dni pod rząd w samej Warszawie, ale wiesz… jakbyśmy grali co tydzień to wątpię żeby ktokolwiek przychodził na koncert.

A: A kiedy graliście ostatni raz w Warszawie?

Stanisław: 1 czerwca chyba?

J: No teraz było faktycznie trochę przerwy…

A: Są pytania sztampowe, które muszę zadać. Klub Lowery, Saska Kępa. Co tam się stało?

J: Wiesz, jak powiedziałeś sztampowe pytania, bardziej się spodziewałem pytania jak długo grasz na gitarze?

S: Albo dlaczego The Phantoms? Hehehe.

A: Była akcja z policją, w ogóle Kępa to jest miejsce, w którym nocą trzeba spać, miejsce mocno mandatowe.

J: To jest przykra sytuacja, bo to było Święto Saskiej Kępy a było świętem właśnie tego o czym mówisz. Chcieliśmy to zrobić w Lowery, podłączyć się pod to Święto a nie pod oficjalny festyn…

A: Stachurski był w tym roku.

J: Wtedy też nie było dużo lepiej. Więc to był moment, kiedy przyjechała straż miejska z zamiarem spacyfikowania koncertu.

A: Na Kępie tak bywa, w czeskiej Pradze nawet jeśli leżysz o piątej nad ranem na bruku to policja po prostu informuje, że jesteś zmęczony, idź do domu.

J: Ale to jest Praga, staniesz na środku miasta i zaczniesz pić piwo to policja nie wie, w którą stronę zawraca żeby nie robić sobie problemu, ale wracając do Lowerów to był jeden niesamowity moment. Jak już przyjechała straż miejska mówiąc, że mieszkańcy się skarżą to wszyscy zgromadzeni zaczęli mówić, że to oni są mieszkańcami.

A: Ze strażą miejską się nie dyskutuje, jak są to jest już koniec.

J: No dobrze, ale jak się zbiera ponad sto osób, które zaczynają krzyczeć:

 My jesteśmy mieszkańcami!

J: … a straż miejska podjeżdża, bo jedna znerwicowana baba z 1 pietra, która prawdopodobnie już od 21 czeka ze słuchawką i przygotowanym numerem, czeka aż wybije 22, by wreszcie móc wykonać połączenie.

S: A ja pamiętam, że wtedy konkretnie po policję zadzwoniła pani, która wzywała tam policję co wieczór.

A: Wtedy o Was usłyszałem. Media podały taką informację. Czy prawdą jest, że dzięki temu pojechaliście na Heinekena?

J: Zaraz Ci powiem…

S: Heineken chyba wtedy był już zabukowany. Święto Saskiej Kępy jest jakoś w czerwcu?

A: W maju.

S: Pamiętam, że było ciepło.

J: Nie wiem czy to nie był maj, ale mam pamiątkowego esemesa, którego zaraz znajdę.

Gramy na Open’erze,  26 maja.

J: To dostałem od naszego menedżera więc chyba tak.

The Phantoms Foto: The Phantoms
A: Czy to był Wasz pierwszy tak duży koncert?

S: Graliśmy jeszcze na imprezie organizowanej przez miasto, we Wrocławiu na Nocy Świętojańskiej. Scena była podobnej wielkości. Nie wiem czy to dobrze dla Nocy Świętojańskiej czy gorzej dla Open’era hehe.

J: To była scena z młodymi talentami, to nie główna.

A: Tak, ale mówię o publice, Open’er to jest wydarzenie.

J: Tłum był dzielny w ogóle.

S: Lał deszcz cały dzień!

J: Jak czekaliśmy na sound check, wszystkie balony reklamowe urywały się, fruwały. Za nimi ganiali ludzie próbując je złapać. Pogoda naprawdę była ciężka więc jestem pod wrażeniem  tych ludzi, którym udało się tam wystać na deszczu  w mocno pizgającym wietrze.

A: A czy macie jakieś swoje ścisłe grono fanów? Ja z różnych dziwnych źródeł dowiaduję się, jak mówiłem, że ludzie się cieszą, że właśnie Wy zagracie…

J: Nie wiem, mnie to cały czas zaskakuje.

S: Facebook twierdzi, że procentowo większą część stanowią kobiety w wieku 18-25 lat oraz mężczyźni  40-50.

A: Myślę, że ta pierwsza statystyka jest bardziej pozytywna.

Dołącza Grzegorz, skoczę po piwo zaraz przyjdę.

S: Myślę, że obydwie są pozytywne, mamy dosyć szeroki target.

J: Statystyki nie kłamią… urodziwe kobiety 18-25 oraz sędziwi koneserzy muzyki.

A: Myślę, że po to się gra. Może to być jeden z najfajniejszych aspektów chęci bycia muzykiem.

J: No ciężko się nie zgodzić.

The Phantoms Foto: The Phantoms
A: Dzisiaj jest wiele popularnych składów hip hopowych, dlaczego gracie w stylu garażowym, gitarowo?

J: Wspominałem wcześniej, zanim włączyliśmy dyktafon, że 10 lat temu była pierwsza faza na hip hop, chyba wszyscy się załapaliśmy. Mając 12 lat trudno jest zrobić poważny zespół hip hopowy.

S: Ja miałem hyhyhy.

Grzegorz: Ja nie miałem! Ale Wy jesteście z innego rocznika.

A: Ile macie lat?

G: Ja mam 26

S: 24.

J: 23 zaraz… Prawie 23.

(Przypominam wcześniejszą moją wypowiedź Grzegorzowi).

A:  Zanim przyszedłeś mówiłem o tym, że jestem zaszczycony, że zagracie na urodzinach portalu, ale trochę się boję, bo reprezentujecie inną epokę, gracie fajna muzykę, i wiele osób z różnych środowisk cieszy się i upewnia czy na pewno zagra The Phantoms.

J: Mówisz to z przerażeniem, bojąc się, że będzie burdel?

A: Nie, ja chcę żeby był ogień! Zresztą klub jest w takim miejscu, że raczej może być głośno.

S: Zawsze możemy sami zadzwonić po policje hehe.

A: O czym są Wasze teksty?

G: Różnie, o Kowalskim z Vanishing point. Śmiesznie, bo na takim portalu, który pisał recenzję na eksport, stwierdzono, że Kowalski to słynne polskie nazwisko, a chodziło o Kowalskiego, który był Amerykaninem. No teksty są różne… o pijackich wojażach, o spaniu, o piwie.

A: Myślałem, że graliście na squatach w Warszawie a okazuje się, że graliście w Londynie, w Berlinie?

G: Byliśmy raz na squacie w Berlinie a w Warszawie nie graliśmy na squacie.

A: W Waszej muzyce słychać mocno korzenie punkowe.

J: To wynika z podejścia i możliwości bardziej niż z fascynacji.

S: Ja szczerze mówiąc absolutnie chce grać punkowo, bo chce grać punkowo.

J: Dobrze, ale chodzi mi o to, że nam wychodzi to nam naturalnie a nie, że się umówiliśmy, że będziemy grać punkowo. Nie jest tak, że analizujemy punk rock i próbujemy naśladować. To jest podejście do życia, występów, strojenia gitary, używania dostępnych narzędzi i tak wychodzi. Bardziej się zastanawiam czy bylibyśmy w stanie to zrobić inaczej…

A: Wasza muzyka to są lata 60-te 70-te?

S: 80-te, 90-te… Z grubsza…

G: I 50-te też.

S: … z grubsza jak się popatrzy to się okazuje, że niemal każda dekada miała swój powrót do punk rocka.

G: Chociażby Hasil Adkins, to były już 60-te czy 50-te?

S: Nie kojarzę…

G: Hasil Adkins to był taki One Man Band, śmieszny koleś. Robert Johnson był najbardziej punk rockowy.

A: Jakie maci plany na przyszłość? Wiemy, że macie idee sprzedaży numerów „name your price”. Czy myślicie, że taka forma zaufania, wiary w ludzi da efekty? Będziecie żyć z muzyki?

S: Każdy z nas się doskonali i idzie w kierunku jedynego możliwego sposobu utrzymywania się z muzyki, to jest grania w kilku zespołach.

A: Ale pytam o inne możliwości, za 10 lat?

J: Zasadzić dom, zbudować drzewo…

S: Zburzyć dom, zabić dziecko i ściąć drzewo.

J: Wątpię żeby udało nam się w najbliższym czasie zarabiać na muzyce tak żeby móc nie robić nic innego, ale są też inne profity, które przychodzą z tego powodu. Chcę powiedzieć ważną rzecz. Nawet jeśli nie zarabiamy z grania wielkich pieniędzy, to jedną z najlepszych rzeczy, poza fankami,  jest to, że w tym momencie jak nie jesteśmy Andrzejem Piaseckim ani Stachurskim, nie kosimy z koncertu 15 tysięcy, ani Marylą Rodowicz, to możemy pojechać do np. Londynu, to się liczy.

S: Nasz kolega, menedżer, raz na jakiś czas zorganizuje koncert…

A: Ten, który dostał po oczach na Kępie?

J: Tak, tak. Złoty człowiek.

S: Do tego, co mówił Kuba, dodam, że ciężko jest zarobić więcej niż na paczkę szlugów i piwo, ale najfajniejsze jest to, że podróżujemy dużo i docieramy do miejsc, których normalnie byśmy nie odwiedzili.  Nie wyobrażam sobie jak w innych okolicznościach miałbym pojechać np. do Gorzowa Wielkopolskiego.

A: Ostatnie pytanie, teraz naprawdę idiotyczne, czemu The Phantoms?

G, S, J: O nieeee, prosimy nastepne pytanie!

A: Więcej nie mam.

J: Takich zespołów było z 15. Musieliśmy wprowadzić chaos, żeby trudniej było nas znaleźć w Internecie.

G: W Polsce był jeden zespół The Phantoms…

O Joy Division, The Who i The Clash porozmawiajcie w sobotę, razem z Jakubem będziemy celebrować urodziny!

Myspace The Phantoms

Dostępne w kategoriach

music

Komentarze

:     :    
Chcesz się wychylić i skomentować? - zaloguj się! ...a jak nie masz konta to dołącz do nas!

Podziel się


Reklama-Jak zamawiać?
Pokahontaz

Najnowsze  






Ostatnio dołączyli

Najczęściej oglądane

Użytkownicy

  • jozefa
  • MalagA
  • Kamiq0312
  • Oluś159
  • dorskilukasz
  • magicznamag
  • cymermano
  • Kenzo147
  • Dobrusia96
  • mirekb

Zdjęcia

Co się dzieje na FREESTYLE'u

  • alik
  • Skejcik
  • VIENIO
  • Forfiter
  • mgl
  • Redakcja
  • angie
  • lotar
  • Macko
  • jozefa
  • MalagA
  • Kamiq0312
  • Oluś159
  • dorskilukasz
  • magicznamag
  • cymermano
Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Wasze oczekiwania. Zamknij i nie pokazuj więcej tego komunikatu
Więcej informacji w naszej Polityce prywatności